opowiadania erotyczne
opowiadania erotyczne
Home * Wykup abonament * Skontaktuj się *
opowiadania erotyczne, fantazje erotyczne erotyczne opowiadania, fantazje erotyczne
osób online: 1
1908 opowiadań w serwisie
OPOWIADANIA EROTYCZNE - najwyżej oceniane / najnowsze / najrzadziej oceniane | Dodaj opowiadanie
.
opowiadania erotyczne, fantazje erotyczne

4000 zniżek do restauracji, pizzerii i barów

Bezpłatna aplikacja mobilna grupująca zniżki, promocje, kupony rabatowe, oferty lunchowe i happy hours dostępne w lokalach gastronomicznych, restauracjach, pubach i kawiarniach na terenie całej Polski.

http://bistroclub.pl
 Przygoda w biurze
Późnym popołudniem w swoim pokoju biurowym kończyła pracę młoda, 24-letnia sekretarka. Miała falowane blond włosy sięgające do ramion, w brązowe pasemka. Niebieskie oczy, zgrabny nos i cudowne usta w błyszczyku, do tego duże kształtne i jędrne piersi oraz długie zgrabne nogi czyniły z niej piękną kobietę. Miała na sobie czarną bluzkę z niskim dekoltem obszytym białą koronką i krótką spódniczkę. Na nogach miała jasnobrązowe rajstopy i szpilki.
Kończyła właśnie segregowanie ostatnich kartek papieru, kiedy drzwi otworzyły się z hukiem. Wpadła przez nie brązowowłosa kobieta, trzymająca oboma rękami pistolet. Włosy miała spięte w kuc sterczący na czubku głowy. Jak przystało na napad – ubrana była na czarno; sweter z długim rękawem, grube rajstopy, mini spódniczka i buty – wszystko czarne. Celując pistoletem w sekretarkę, krzyknęła:
- No! Dawaj mi tu zaraz dokumenty, które trzymasz w sejfie, albo będę musiała zmusić cię w niezbyt miły dla ciebie sposób…
- Co pani?! Nie mogę, to tajemnica firmy! Poza tym nie z nam kodu!
- Nie znasz?! To w jaki sposób prawie codziennie go otwierałaś?
- Ja…skąd wiesz?!
- Mam swoich informatorów. No to jak? Dajesz je, czy się zabawiamy?
- Nie dam ci ich! Nie mogę!
- Widzę, że po dobroci nie przejdzie…- powiedziała z uśmiechem i wyjęła z torby białe sznury, jedną ręką wciąż mierząc w sekretarkę, która zrobiła wielkie oczy i krzyknęła:
- Co ty mi chcesz zrobić?!
- Szykuje się dłuższa znajomość miedzy nami. Wygodniej będzie „na ty”. Jestem Paulina, ty to pewnie Iwona?
- Tak, ale skąd wiesz?
- Mówiłam, mam dobrych informatorów…- powiedziała podchodząc do Iwony i gestem każąc jej wstać. Położyła ją na brzuchu na stoliku, tak że mogła zginać się w biodrach i ręce przywiązała do nóg stolika. Iwona była zgięta w biodrach i kolanach, pod które Paulina wsunęła krzesło i nogi przywiązała do niego. Iwona leżała teraz związana, zgięta w biodrach i kolanach.
- Co ty chcesz ze mną zrobić?!- krzyczała próbując się wyswobodzić.
Paulina odłożyła pistolet na szafkę i zdjęła z siebie sweter. Nie miała pod nim już nic – stanęła przed zdziwioną Iwoną w samych rajstopach i mini, z nagimi, cudownymi piersiami.
- Co ty?! – powiedziała wielce zaskoczona Iwona.
Paulina z uśmiechem podeszła do Iwony, podciągnęła jej spódniczkę do góry, odsłaniając wypięte pośladki otulone rajstopami i z cienkim zarysem stringów. Paulina na ten widok westchnęła. Jedną ręką przytrzymywała spódniczkę, a drugą namiętnie obmacywała pośladki Iwony, od czasu do czasu wsuwając między je dłoń. Iwona zaczęła protestować:
- Zostaw mnie, ty zboczona babo! Zostaw!!!
Paulina na to się tylko uśmiechała i przygryzając wargi dotykała jej pośladków. Puściła spódniczkę, rozsunęła zamek, a tam gdzie już nie sięgał – rozcięła materiał nożyczkami i zdjęła z Iwony spódniczkę. Obie dłonie położyła na jej pośladkach i powoli zaczęła zsuwać je na dół, marszcząc rajstopy. Kiedy dotarła do stóp, zdjęła Iwonie szpilki i przez chwilę masowała jej stopy otulone nylonem. Potem przykucnęła przed nimi, mając je na wprost twarzy.
- No i co, Iwonka? Dasz mi je, czy mam zacząć…
- Och nie? – krzyknęła – nie, tylko nie łaskotki, błagam…
- Daj mi tylko te dokumenty!
- Nie, nie mogę – powiedziała ze łzami w oczach.
Paulina kiwnęła znacząco głową i zaczęła paznokciami jeździć po stopach Iwony, która wybuchnęła śmiechem. Zaczęła miotać się w uwięzi i głośno śmiać, ledwo łapiąc oddech. Paulina na to jeszcze intensywniej ją łaskotała, wywijając szybko palcami. Iwona ledwo łapała powietrze, dusząc się ze śmiechu. Paulina przerwała. Teraz zbliżyła swoje nagie piersi do stóp Iwony i położyła je na nich, przytrzymując (stopy) od spodu. Poruszała się w przód i w tył, ocierając się piersiami o jej stopy w rajstopach. Iwona czuła jak twarde z podniecenia ma Paulina sutki, która ciągle się ocierając, zapytała:
- I co? dasz, czy mam kontynuować?
- Nie, błagam ,przestań, wiesz że nie mogę…
Paulina tym razem zaczęła łaskotać Iwonę po całych nogach: po udach, łydkach i tuż obok jej cipeczki. Kiedy trafiała w miejsca szczególnie czułe, Iwona skręcała się ze śmiechu, wydając krzyk, a Paulina właśnie w tych miejscach najbardziej łaskotała. Kiedy Iwona zrobiła się niebezpiecznie czerwona na twarzy, Paulina znowu przerwała. Zaczęła macać całe nogi Iwony. Pod naporem dłoni, rajstopy pięknie się marszczyły. Przeszła do macania pośladków Iwony: ugniatała je, lekko szczypała i od czasu do czasu dawała klapsa. Siadła okrakiem na łydkach Iwony przechyliła się do przodu, kładąc swoje nagie piersi na pośladkach Iwony. Paulina unosiła się do góry i w dół, sunąc piersiami po jej pośladkach otulonych rajstopami. Po chwili wstała, zsunęła rajstopy z pośladków Iwony, wzięła z biurka nożyczki, przecięła stringi i zdjęła je z pośladków Iwony. Włożyła między je dłoń i zaczęła ją przesuwać do przodu, do samej cipeczki i do tyłu do samego końca. Iwona zaczęła lekko wzdychać i przestała się aż tak wiercić. Paulina dała jej jeszcze kilka klapsów, przeszła do przodu i kucnęła przed Iwoną, tak że ich twarze były na wprost siebie. Złapała ją za głowę i mruknęła:
- No, słonko…?
- Och, nie mogę – westchnęła.
Paulina uśmiechnęła się i namiętnie pocałowała Iwonę w usta, cały czas trzymając jej głowę. Iwona krzyknęła stłumionym przez usta Pauliny głosem. Zachichotała i włożyła do ust Iwony język penetrując nim całą jej jamę ustną z głośnymi plasknięciami. Zaczęła lekko przygryzać jej wargi i dotykać językiem języka Iwony. Nagle Paulina przerwała i zaczęła łaskotać Iwonę pod pachami. Znowu krzyknęła śmiechem i zaczęła mocno się wiercić. Paulina zaczęła powoli schodzić do boków Iwony, a kiedy dotarła do boków brzucha, Iwona rzucała się jak opętana głośno krzycząc. Dłuższą chwilę Paulina tam ją łaskotała. Kiedy przerwała podeszła do Iwony, położyła się na niej tak, że między nogami miała szyję Iwony, a jej pośladki pod twarzą. Rozchyliła jej pośladki i zaczęła do pupy Iwony wsadzać palce. Iwona krzyknęła, ale chwilę później cicho jęczała z rozkoszy. Szyją muskała rozchyloną cipkę Pauliny, która też jęczała. Posuwała ją najpierw jednym, potem dwoma i trzema palcami. Przerwała i wstała z Iwony, która miała szyję mokrą od soków Pauliny. Zdjęła spódniczkę mini, rajstopy i buty, stając już zupełnie nago przed Iwoną. Zbliżyła się do jej twarzy, złapała jej głowę i mocno naparła swoją ogoloną cipeczką na usta Iwony. Poruszała biodrami we wszystkich kierunkach, obryzgując swoimi sokami całą twarz Iwony. Mocno przyciskała jej wilgotne usta do swoich gorących warg sromowych, rozchylając je i nieznaczne wchodząc do środka. Paulina jęczała z rozkoszy i coraz mocniej napierała na usta Iwony, czując zbliżający się orgazm. Po chwili zaczęła szczytować: zaczęła krzyczeć, jęczeć, jej ciało wygięło się w łuk do tyłu, z całych sił przyciskała usta Iwony do swojej cipki. Kiedy oderwała się os ust, twarz Iwony świeciła i okapywała z soków Pauliny…
- Idę na korytarz napić się wody – powiedziała i wyszła z pokoju zatrzaskując drzwi.
Iwona zaczęła się szamotać, żeby się uwolnić. Sznury były mocno rozluźnione przez wcześniejsze wyrwanie się Iwony. Uwolniła najpierw dłonie, potem pomogła nimi rozplątać stopy. Kiedy wstała z niedowierzaniem i wielką uciechą zobaczyła leżący na szafce pistolet. Wzięła go i wycelowała w drzwi, w których po chwili pojawiła się Paulina. Na widok Iwony celującej w nią jej własną bronią, wypuściła trzymający w ręce kubek wody, która obryzgała jej nogi i podłogę.
- No to teraz role się odwróciły – powiedziała z satysfakcją Iwona – kładź się tam, gdzie ja! Tylko zdejmij te spódniczkę, no już!
Paulina zrobiła co jej kazała – nago ułożyła się na brzuchu na stole, nogi spuszczając na krzesło – tak jak Iwona. Mocno związała jej dłonie i stopy, odłożyła pistolet i rozebrała się, zostając w samych tylko rajstopach. Iwona uklękła przed jej wypiętymi pośladkami i jedną ręką zaczęła łaskotać Paulinę po stopach, drugą – po boku i pod pachą. Paulina natychmiast wybuchnęła śmiechem i zaczęła się wściekle rzucać. Włosy rozwiązały się jej i zakryły roześmianą twarz. Iwona przerwała, podeszła do Pauliny i mocno związała jej włosy. Złapała ją za głowę, przykucnęła i wsadziła jej do ust swojego twardego sutka. Poruszała swoją klatką piersiową w przód i tył, wsadzając głęboko do ust Pauliny swoją pierś. Kiedy się oderwała Paulina mocno nabrała powietrza, a pierś Iwony ociekała jej śliną. Ciągle klęcząc przed jej twarzą Pauliny, zaczęła łaskotać ją pod pachami. Czuła, że nie ma tam najmniejszego włoska. Przyglądała się szeroko otwartym ustom Pauliny przez śmiech. Ciągle ją łaskocząc, wsadziła język do jej buzi. Dotykała nim języka, zębów, warg… Nie przerywając schodziła dłońmi niżej, aż dotarła do boków jej brzucha i tam jeszcze mocniej ją łaskotała, widząc, że to jedno z najczulszych miejsc Pauliny. Po chwili przerwała, ale ciągle nie wyjmowała języka, teraz macając plecy Pauliny. Przerwała. Usiadła okrakiem na Paulinie, mając jej pośladki tuż przed sobą. Zaczęła je ugniatać i dawać jej klapsy. Włożyła palec do środka. Paulina jęknęła. Iwona zbliżyła twarz i teraz zamiast palca wsadzała jej swój język. Dłońmi łaskotała ją po udach. Zaczęła się wić, uderzając pośladkami w twarz Iwony.
Iwona rozplątała Paulinę i kazała jej położyć się na stole tym razem na plecach. Iwona już jej nie związywała, tylko położyła się na Paulinie w pozycji 69: swoją cipeczką przywarła do ust Pauliny, a swoją twarz miała pod jej szparką. Paulina złapała Iwonę za pośladki, przyciskając mocno się do jej cipki. Iwona wsadzała język do środka, przygryzała wargi sromowe Pauliny. Poruszały do tego obie biodrami jeszcze mocniej na siebie napierając. Między głośnymi jękami dało się słyszę głosy:
- Oooch…Paulinka…oooooch…mocniej&# 8230;.tak….
- Mmm…Iwonka…aaaach….uuu…
Niedługo obie zaczęły szczytować: czując zbliżający się orgazm , wywijały językami po swoich szparkach jak oszalałe. Dochodząc zaczęły krzyczeć, nogi się im wyprostowały, całe ciało targnął potężny spazm rozkoszy. Obryzgały się po twarzach wytryskiem ich soków…
Leżały jeszcze na sobie, zupełnie wyczerpane. Podłoga pod stołem mokra była od ich soków, które skapały z ich twarzy…
Dodał: Will, 2012.03.03
czytano: 2148 razy

Oceń to opowiadanie:
Redakcja erotyczne-opowiadania.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

*nick:
e-mail:
*wynik:
wpisz wynik działania cztery dodać siedem
to zabezpieczenie przed robotami spamujacymi
*treść:
 
KOMENTARZE:
[c] Copyright 2005 Erotyczne-Opowiadania.pl // Wszelkie prawa zastrzeżone . Strona przeznaczona jest dla osób +18 Top