opowiadania erotyczne
opowiadania erotyczne
Home * Wykup abonament * Skontaktuj się *
opowiadania erotyczne, fantazje erotyczne erotyczne opowiadania, fantazje erotyczne
osób online: 1
1908 opowiadań w serwisie
OPOWIADANIA EROTYCZNE - najwyżej oceniane / najnowsze / najrzadziej oceniane | Dodaj opowiadanie
.
opowiadania erotyczne, fantazje erotyczne

4000 zniżek do restauracji, pizzerii i barów

Bezpłatna aplikacja mobilna grupująca zniżki, promocje, kupony rabatowe, oferty lunchowe i happy hours dostępne w lokalach gastronomicznych, restauracjach, pubach i kawiarniach na terenie całej Polski.

http://bistroclub.pl
 Erato (fragment)
Budzą mnie czyjeś kroki. Wokół panuje mrok. Słyszę, jak powoli się zbliżają. Przerażenie ściska żołądek. Chciałabym zasłonić krocze. Mam wrażenie, że to jedyny jasny punkt w ciemności. Moja cipka. Zwabiająca nabrzmiałe kutasy.
Czyjś palec zagłębia się. Wnika do środka.
Zamieram.
-Nie jesteś taka sucha – znajomy, kobiecy głos. Palec na ustach. – Ale chyba jesteś spragniona.
To ona. Tak mi się wydaje. Erato. Chyba tak ją nazywał. Chyba już ją kiedyś spotkałam. Wtedy, gdy tańczyłam. W każdym razie wygląda znajomo. Niewysoka, o długich blond włosach. Ciężkich piersiach kołyszących się pod przezroczystą bluzkę. Szerokie biodra.
-Nakarmię cię.
Zdejmuje bluzkę. Podaje mi obfitą pierś.
-Ssij.
Z sutka tryska ciepłe mleko. Piję łapczywie. Ona wydaje się szczęśliwa.
-To źle, że cię zostawił. Mogłaś nie przeżyć. Bywa czasami tak rozkojarzony.
-Gdzie… gdzie on jest? – pytam przerażona.
-Zaraz przyjdzie. Jak i reszta orszaku. Nie masz co się niecierpliwić.
-Proszę uwolnij mnie. Jesteś kobietą, jak ja. Ja tego nie wytrzymam.
-Wytrzymasz. Nie jesteś taka słaba. A edukacja wymaga poświęcenia. W twoim wypadku nie można nic przyspieszyć.
-Co on zamierza?
-Będą cię rżnęli moja droga.
-Rżnęli? Proszę, nie.
-Ano. Musisz przejść inicjację. Może i ja ciebie zaliczę. Podobasz mi się. Chciałabym, aby zabrał ciebie ze sobą. Byłoby weselej. Tylko, że on bywa taki uparty. I za bardzo w ciebie nie wierzy. W przeciwieństwie do mnie. Długo wybierałam, bo on jak wybierze, to klapa. Prawie zawsze się myli. Nie zna się na ludziach. O, idą. Powodzenia. Trochę ci zazdroszczę.
W oddali dobiegł odgłos wielu, ciężkich kroków. Przełknęłam głośno ślinę.
-Czekaj! – krzyczę za Erato.
-Powodzenia – odpowiada radośnie jak mała dziewczynka.
Kroki zbliżają się. Czuję, że ktoś stoi za mną. Czuję wzrok na pośladkach.
Ogarnia mnie rozpacz, głęboka, bezdenna, rozpacza bagnista, pochłaniająca, unicestwiająca. Nie wiem, co zamierzają ze mną zrobić. Gwałcić każdy po kolei, czy okaleczać, a może jedno i drugie. Ile jest tam osób? Ona, on, ktoś jeszcze? Będą używać tych wszystkich narzędzi, które wcześniej widziałam? Strach wdziera się w każdą komórkę mojego ciała. Bezsilność i upokorzenie. Myślą, że są lepsi, bo to nie oni są skrępowani. Czują się silni napawając się moją słabością. Mój los w ich rękach, które będą mnie teraz dotykać, sprawiać obrzydliwą przyjemność, albo skrajny ból.
Mogłabym stąd uciec, gdyby tylko mnie odpięli. Znam tu każdy korytarz, no może oprócz tej tajemnej sali tortur. Może mi się uda. Chciałabym znaleźć się teraz w jakimś bezpiecznym miejscu. Najlepiej w moim łóżku otulona ciepłem kołdry. Embrionalne poczucie bezpieczeństwa. Miękko, ciepło, ciemno…
I nagle przestrzeń eksploduje. Zamykam z bólu oczy…
-Rozkujcie ją! – słyszę. Męskie dłonie wydobywają mnie z dybów. Prowadzą przez jasność.
Siadam. Powoli mogę rozróżniać kształty. Rzeczywistość nabiera formy. A raczej halucynacja, szalony sen. To, co widzę nie może być prawdziwe…
…mam wrażenie, że jestem wśród weselnego tłumu. Na wzniesieniu, za stołem, stoi on, nagi. Obok Erato, odziana w prześwitującą, czarną szatę. U ich stóp wiją się kobiety pozbawione wszelkich włosów o malutkich piersiach. Ich blada skóra lśni w blasku świec. Szczerzą groźnie ostro spiłowane zęby. Łaszą się niczym kocice. Za nimi rząd umięśnionych mężczyzn hojnie obdarzonych przez naturę. Również wygolonych i błyszczących. Stoją nieruchomo, dostojnie, niczym posągi. Obok mnie i wokół stołu, zbieranina przeróżnych indywiduów. Panie z psami, panowie z sukami, ponętne hermafrodyty o dużych piersiach i masywnych penisach, kocice i węże, ciała pulchne i patykowate, kolczykowane, wytatuowane… Społeczeństwo podziemi. Znane z ulicy twarze. Sąsiad z naprzeciwka, pan listonosz, kierowca autobusu, ekspedientka ze sklepu za rogiem, barman, kurator, dwie pielęgniarki, fryzjer ze stylistą i modelka z filmowcem, a nawet bezdomny, bezimienny uliczny artysta z bębnem, którym wybija rytm ceremonii.
Na wielkim stole misy z winogronami. Dzbany z czerwonym winem. Truskawki, pomarańcze, arbuzy…
-Bracia i siostry, przywołałem was abyście uczestniczyli w tym doniosłym wydarzeniu, jakim jest inicjacja tej oto niewiasty. Zostanie ona poddana próbie i jeżeli ją przeżyje, dołączy do naszego zaszczytnego grona.
Jedna z łysych kobiet przynosi duży złoty puchar. Erato napełniła go gęstym mlekiem z własnej piersi. Odchyla głowę w ekstazie.
Puchar zostaje przekazany zgromadzonym, którzy z namaszczeniem spijają mała dawkę ciepłego mleka. Kolejne usta zanurzają się. Kiedy czara wraca do jego rąk dopija łapczywie resztę. Rzuca pucharem o ziemie.
-Inicjację czas zacząć!
Ktoś mnie chwyta. Przez chwilę unoszę się w powietrzu. Niesiona przez dziesiątki dłoni, tworzących rwący, pochłaniający strumień. Porwana przez nurt nieludzkiej żądzy.

Fragment ksiażki Erato: podziemna rozkosz.
całość: http://www.e-bookowo.pl/proza/erato-podziemna-rozk osz.html
Dodał: Rakso Hardik, 2013.04.21
czytano: 1 razy

Oceń to opowiadanie:
Redakcja erotyczne-opowiadania.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

*nick:
e-mail:
*wynik:
wpisz wynik działania cztery dodać siedem
to zabezpieczenie przed robotami spamujacymi
*treść:
 
KOMENTARZE:
[c] Copyright 2005 Erotyczne-Opowiadania.pl // Wszelkie prawa zastrzeżone . Strona przeznaczona jest dla osób +18 Top