opowiadania erotyczne
opowiadania erotyczne
Home * Wykup abonament * Skontaktuj się *
opowiadania erotyczne, fantazje erotyczne erotyczne opowiadania, fantazje erotyczne
osób online: 1
1908 opowiadań w serwisie
OPOWIADANIA EROTYCZNE - najwyżej oceniane / najnowsze / najrzadziej oceniane | Dodaj opowiadanie
.
opowiadania erotyczne, fantazje erotyczne

4000 zniżek do restauracji, pizzerii i barów

Bezpłatna aplikacja mobilna grupująca zniżki, promocje, kupony rabatowe, oferty lunchowe i happy hours dostępne w lokalach gastronomicznych, restauracjach, pubach i kawiarniach na terenie całej Polski.

http://bistroclub.pl
 Rodzinne sekrety cz.1
Wszystko zaczęło się prawie rok temu...tuż po moich 16-tych urodzinach...i gdy pomyślę ile przez ten rok się wydarzyło to sam w to uwierzyć nie mogę i zastanawiam się czy to nie jest sen, który nadal trwa...
Mam na imię Arkadiusz i nie dawno skończyłem 17 lat, mieszkam w 3-pokojowym mieszkaniu, w bloku na jednym z krakowskich szarych osiedli Nowej Huty. Moja rodzina na pozór niczym szczególnym się nie wyróżnia; ojciec Marek, 40-letni zawodowy żołnierz, mama Jolanta, 37-letnia fryzjerka i rok ode mnie młodsza 16 letnia, siostra - Ewelina. W przeciwieństwie do wielu rodzeństw, gdzie brat z siostrą drą ze sobą koty o najmniejszy drobiazg - my z Ewelinką odkąd sięgam pamięcią żyliśmy w niezwykłej zgodzie i przyjaźni, a jedno za drugim bez wahania "wskoczyłoby w ogień". Nigdy nie było dla nas problemem, że musimy dorastać wspólnie w jednym pokoju, a wręcz przeciwnie, fajnie było nocami przed snem opowiadać sobie wydarzenia mijającego dnia najpierw te z przedszkola, później podstawówki, aż w końcu gimnazjum. Tak naprawdę siostra przez te lata stała się moim największym przyjacielem i chyba mogę śmiało powiedzieć, że również kimś takim stałem się dla niej ja. Tylko Ewelinka znała moje najskrytsze dziecięce sekrety i sama bez zażenowania swoimi tajemnicami dzieliła się ze mną. Wiadomo, w bloku każdy metr podłogi jest cenny i trzeba go maksymalnie wykorzystać, więc z tego względu w naszym dziecięcym pokoju mamy piętrowe, drewniane łóżko, a ponieważ jak już wspomniałem nigdy z Ewelinką o nic się nie spieramy to dogadaliśmy się tak, że co miesiąc zmieniamy się łóżkami na zmianę śpiąc to na górnym to na dolnym poziomie. Przez wiele lat nie miało to w zasadzie żadnego znaczenia, bo i tak bardzo często, gdy tylko rozpoczynaliśmy swoje nocne rozmowy przed snem, siostrzyczka wskakiwała do mojego łóżka "na chwilkę", zasypiała przytulona i zostawała już tak do rana. Oczywiście byliśmy wówczas małymi dziećmi i to nocne przytulanie nie niosło ze sobą żadnych erotycznych podtekstów...
Z czasem gdy dorastaliśmy "nocne wędrówki" Ewelinki stawały się coraz rzadsze...a odkąd rozpoczęła naukę w gimnazjum zupełnie ich zaniechała...
Zaczynaliśmy dorastać...a ja często łapałem się na tym, że obserwuję krzątającą się po pokoju Ewelinę dostrzegając w niej coraz wyraźniej dojrzewającą kobietę, a nie już tylko moją młodszą siostrę - przyjaciółkę. Nie dało się nie zauważyć coraz wyraźniej zarysowujących się pod bluzką piersi, oraz zaokrąglających się bioder...nieodwracalnie przestawała być dzieckiem. Wiedziała o tym i zaczęła chętniej i częściej zakładać ubrania podkreślające jej kształtną pupę i biust...obcisłe bluzki, wąskie krótkie spódniczki czy seksowne leginsy. Jeszcze te jej piękne, błyszczące długie blond włosy rozpuszczone na ramiona...tak....właśnie tak coraz częściej odpływałem wówczas w świat fantazji obserwując ją ukradkiem...Chwilami pragnąłem jej tak bardzo, iż zupełnie zapominałem, że to moja siostra, że tak nie wolno, że to złe...była dla mnie w takich chwilach zapomnienia wyłącznie śliczną dziewczyną, którą pożądałem całym sobą. Najczęstszą konsekwencją takich marzeń był potężny wzwód, natychmiastowa ucieczka do łazienki i szybka masturbacja, która kończyła się fizycznie uwolnieniem spermy do muszli klozetowej, ale w moich fantazjach sperma ta wcale nie tam lądowała...
Jak już wspomniałem wszystko zaczęło się prawie rok temu...był kolejny upalny lipcowy dzień...żar od rana lał się z nieba sprawiając że przebywanie w dusznym mieszkaniu w bloku z wielkiej płyty stawało się wręcz nie do zniesienia. Rodzice rano poszli do pracy, więc my z Eweliną, gdy tylko zjedliśmy śniadanie, spakowaliśmy niezbędne rzeczy i pojechaliśmy nad wodę na Zalew na Zakrzówku. Pomimo, że nad wodą były tłumy ludzi, a więc i mnóstwo ślicznych dziewczyn paradujących w strojach kąpielowych ledwo zakrywających ich intymne części ciała to moją uwagę w 100% poświęcałem Ewelinie i jej pięknie opalonemu ciałku tak nieziemsko seksownie wyglądającemu w skąpym bikini. Siostra zdawała się nie zauważać mojego pożądliwego wzroku, którym wręcz pożerałem każdy centymetr jej ciała, gdy leżała tuż obok na kocu, gdy szła do wody popływać i gdy z wody wracała ponownie na nasz koc. Czułem, że zaczynam popadać w chorobliwą wręcz obsesję, ale nie umiałem i nie chciałem w żaden sposób z tym walczyć. Po całym dniu pływania w jeziorze i wygrzewania się w promieniach słońca zmęczeni wróciliśmy wieczorem do domu. Kąpiel w wannie, kolacja, rozmowa z rodzicami o wydarzeniach z minionego dnia, wieczorny wspólny rodzinny seans filmowy w gościnnym pokoju i po 22:00 znalazłem się w naszym pokoju. Rodzice również poszli już spać, więc w mieszkaniu pogasły światła i zapadła cisza, którą mąciły jedynie "odgłosy miasta" zza okna. Ewelina już od godziny spała, ponieważ zmęczona upałem położyła się do łóżka godzinę wcześniej. Ja kompletnie nie miałem ochoty spać, bo moją głowę torpedowały pełne pożądania myśli o pięknej siostrze śpiącej tuż obok. Była tak blisko, a jednocześnie bariera tabu sprawiała, że znajdowała się jakby na innej planecie. Usiadłem przy biurku, uruchomiłem komputer i spojrzałem w kierunku znajdującego się tuż obok biurka łóżka, na którym spała Ewelina. Spała na boku, twarzą zwrócona do ściany, z nogami w kierunku biurka tak, że jej drobne stópki znajdowały się kilkanaście centymetrów ode mnie. Odwróciłem głowę w stronę ekranu, uruchomiłem przeglądarkę internetową i w wyszukiwarce całkowicie automatycznie wpisałem hasło: "opowiadania erotyczne, brat z siostrą". Zdumiony ilością wyszukanych stron zacząłem kolejno czytać zamieszczone tam opowiadania oswajając się z myślą, że nie jestem jedynym na świecie facetem tak mocno pożądającym swej siostry. Co jakiś czas spoglądałem w lewo i to co widziałem sprawiało, że krew zaczynała gotować mi się w głowie...wywołując potężny wzwód. Panujący w mieszkaniu skwar sprawił, że Ewelina spała całkowicie odkryta, a jej cudowne ciało osłaniała przed moim wzrokiem jedynie króciutka satynowa koszulka ledwo zasłaniająca pośladki. Tego było już za wiele dla mojej rozemocjonowanej głowy, zsunąłem się cicho z obrotowego fotela, uklęknąłem przed łóżkiem, spuściłem bokserki, jedną ręką złapałem za swojego sterczącego penisa poruszając nią powoli w górę i dół, natomiast drugą ręką z największą delikatnością dotknąłem ślicznych nóg mojej siostrzyczki i zacząłem je głaskać. Już po chwili na jej nóżkach znalazły się również moje usta. Zacząłem tracić kontakt z rzeczywistością, coraz namiętniej całowałem i lizałem jej stópki, łydki uda jednocześnie coraz szybciej poruszając dłonią obejmującą mojego fiuta. W pewnym momencie Ewelina z głębokim westchnieniem odwróciła się na plecy rozsuwając nogi, a moim oczom ukazała się jej cudowna, idealnie wygolona, różowa cipeczka. Na moment zamarłem spodziewając się, że się obudzi i zapyta co robię, ale gdy spojrzałem na jej twarz zobaczyłem, że jej oczy pozostały zamknięte. Ponownie mój wzrok wylądował na wzgórku łonowym Ewelinki oświetlonym słabym blaskiem komputerowego monitora...chwila zawahania natychmiast pokonana została przez wzbierające we mnie z siłą wodospadu pożądanie i po kilku sekundach mój język po raz pierwszy poczuł smak kobiecej cipki...i to tej znajdującej się pomiędzy nogami mojej własnej siostry! Moje doświadczenie w robieniu minetki sprowadzało się jedynie do obejrzanych dotąd ukradkiem pornosów, ale to co tam podejrzałem wzmocnione zostało moim ogromnym podnieceniem i bez opamiętania zacząłem lizać, ssać muszelkę mojej siostrzyczki wsuwając w nią najgłębiej jak tylko potrafiłem język i spijając każdą kropelkę wilgoci tak obficie zaczynającej się z niej wydostawać. Wpadłem w ekstazę i przestało się dla mnie liczyć to czy Ewelina się obudzi i zobaczy co robię...w pewnym momencie poczułem że jej uda zacisnęły się na mojej głowie...jej ciało wygięło się w łuk...zaczęło drżeć a z jej ust wydostało się przeciągłe westchnienie..."achhhhhhh"...przez kilka sekund leżałem z głową unieruchomioną zaciśniętymi na niej udami Ewelinki, upojony smakiem jej słodziutkiej cipeczki, a gdy poczułem, że uścisk ud zelżał wycofałem głowę i zobaczyłem wpatrujące się we mnie śliczne zielone oczy siostry...zanim pomyślałem jak zareaguje wyszeptała tylko:
- dziękuję Skarbie
a następnie usiadła na łóżku złapała w dłonie moją głowę przysunęła do siebie i z całych sił wpiła się w moje usta w namiętnym pocałunku. Byłem szczęśliwy i nie spodziewałem się, że to jeszcze nie koniec naszej pierwszej namiętnej nocy. Po chwili odsunęła usta i uśmiechając się wyszeptała:
- połóż się wygodnie na plecach
gdy tylko to zrobiłem, ujęła delikatnie w dłoń mojego penisa i zaczęła rytmicznie poruszać ręką w górę i dół...a po chwili objęła go również ustami i dość nieporadnie zaczęła ssać i lizać...tego było za wiele...wystarczyła jedna krótka minuta i cały ładunek zgromadzonej w jądrach spermy wylądował w ustach Eweliny. Byłem pewny, że z obrzydzeniem odsunie głowę i wypluje lepką, białą substancję, lecz ona bez chwili zawahania wszystko połknęła, a następnie położyła się obok mnie, przytuliła i...zasnęła....
To był początek wydarzeń których w tamtym momencie w życiu bym nie przewidział...
Po tamtym pamiętnym dniu, w którym z Ewelinką złamaliśmy bezpowrotnie rodzinne tabu, w zasadzie każdej nocy, gdy tylko rodzice szli spać oddawaliśmy się naszym pieszczotom, doprowadzając się wzajemnie przy pomocy dłoni, ust i języka do orgazmu. Mijały dni, tygodnie, a my nie próbowaliśmy posunąć się krok dalej. Oczywiście marzyłem o tym by posiąść moją śliczną siostrzyczkę, ale postanowiłem, że dopóki ona sama nie poprosi bym ją rozdziewiczył - ja pierwszy tego nie zaproponuję, a ponieważ Ewelinka zdawała się całkowicie usatysfakcjonowana obecnym układem, wciąż pozostawała dziewicą a ja ku mojej rozpaczy prawiczkiem. Co ciekawe byłem tak owładnięty obsesyjną miłością i pożądaniem mojej Ewelinki, że nawet przez myśl mi nie przeszedł pomysł by poszukać sobie dziewczyny, dzięki której poczułbym pełnię seksualnych doznań. Pocieszenie znajdowałem natomiast w fakcie, że również moja słodka siostrzyczka zdawała się być całkowicie mi oddana i nie spotykała się z żadnym chłopakiem. Nastała jesień, później zima a nasz swoisty impas niezmiennie trwał z każdym dniem wywołując u mnie większy smutek.
Pewnego dnia, było to jakoś w połowie grudnia, ojciec po powrocie z pracy do domu zakomunikował całej rodzinie, że dzwonił dziś do niego wujek Adam i jeśli nic się nie wydarzy to przyjedzie do nas ze swoją rodziną na Święta. Wujek Adam jest starszym o rok bratem naszego taty, ma 35-letnią żonę Monikę, z którą mają dwie 15-letnie córki bliźniaczki: Różę i Lilię. Dziewczyny bardzo się od siebie różnią i trudno w zasadzie uwierzyć w to, że są bliźniaczkami, a jedynym podobieństwem są kruczoczarne włosy, które chyba odziedziczyły po cioci Monice, która jest śliczną, długowłosą brunetką. Wujek Adam mieszka z rodziną w małym miasteczku pod Rzeszowem, gdzie wraz z żoną prowadzą własną restaurację. Mają wielki, wspaniały dom, w którym jednak nie byłem już od 5 lat i od tylu też lat nie widziałem ani wujostwa ani kuzynek. Uświadomiłem sobie, że 5 lat temu były jedynie rozwrzeszczanymi dzieciakami, ale skoro są w wieku mojej siostry to pewnie podobnie jak ona wydoroślały i nabrały kobiecości. Po chwili refleksji otrząsnąłem się i zapytałem ojca:
- Tato, na jak długo przyjeżdżają?
- Przyjadą przed wigilią, a wrócą zaraz po Nowym Roku - odparł ojciec.
- Jak planujesz zorganizować noclegi? - zapytałem ponownie.
- Myślałem nad tym w drodze do domu i uznałem, że najlepiej będzie, gdy rozłożymy w waszym pokoju na podłodze materace na nich będą spały Róża z Lilką, a wujek z ciocią w gościnnym pokoju - odrzekł ponownie ojciec.
Zmartwiła mnie ta odpowiedź bo zrozumiałem, że przez ponad tydzień nie będę miał możliwości zbliżyć się do Ewelinki i nasze sekretne pieszczoty będziemy musieli przerwać do stycznia.
Dni mijały szybko i nieubłaganie zbliżał się przyjazd gości, aż w końcu nadszedł ten dzień. Wieczorem 23 grudnia zadzwonił dzwonek do drzwi, a gdy je otworzyłem ujrzałem trzy śliczne, prawie identycznie ubrane kobiety i stojącego za nimi wujka Adama. Jak wcześniej wspominałem, widzieliśmy się po raz ostatni 5 lat temu, więc wówczas dla mnie - 11 letniego chłopca ciocia Monika była po prostu ciocią, a Róża i Lilka dwoma irytującymi dzieciakami. Teraz przede mną stały identycznie ubrane, uśmiechnięte 3 ślicznotki w czerwonych dopasowanych, krótkich płaszczykach, miniówkach, czarnych rajstopach i kozakach na obcasie.
- Cześć Arku - przywitała się jako pierwsza ciocia Monika
- Witam i zapraszam - wydusiłem z siebie po dłuższej chwili milczenia wywołanej niezwykłym wrażeniem jakie na mnie wywarły te ślicznotki.
Każda z nich przechodząc obok na powitanie pocałowała mnie w policzek i wywołując u mnie przyjemne mrowienie w slipkach. Wujek uścisnął mi mocno dłoń i cała czwórka znalazła się w przedpokoju, gdzie przywitani zostali przez pozostałych domowników. Przyjrzałem się z boku wszystkim paniom i pomyślałem, że każda z nich jest naprawdę piękną kobietą...wiadomo Ewelinka to była moja śliczna Ewelinka, ale dziś chyba po raz pierwszy zaskakując samego siebie w ten sposób spojrzałem na moją mamę - 36-letnią, szczupłą, zawsze zadbaną, długowłosą blondynkę. Mama była naprawdę piękną i seksowną kobietą i w niczym urodą nie ustępowała cioci Monice. Trudno się jednak dziwić, zarówno mój ojciec jak i wujek Adam byli przystojnymi, wysokimi dobrze zbudowanymi mężczyznami, więc to chyba normalne, że bez trudu kilkanaście lat temu znaleźli sobie tak piękne żony. Domowniczki najwidoczniej nie chciały wypaść blado na tle przybyłych pań i zarówno mama jak i siostra założyły króciutkie spódniczki, czarne rajstopy, delikatne pantofle na szpilce i cudownie opinające ich biusty bluzeczki. Widok był niesamowity, pięć pięknych kobiet, trzy brunetki i dwie blondynki wymieniało powitalne pocałunki powodując u mnie rosnące podniecenie. Oderwałem na moment wzrok od pań i zauważyłem, że nie tylko na mnie ten widok zrobił takie piorunujące wrażenie, również tata i wujek Adam przyglądali się tym ślicznotkom z wypisanym na twarzach zachwytem.
- No dobrze, nie stójmy tak, wejdźcie proszę do pokoju - zaproponowała mama wskazując ręką pokój gościnny.
Zajęliśmy miejsca przy stole, mama podała gorącą kolacje i wszyscy zaczęli jeść, tata, mama, wujek i ciocia omawiali rodzinne tematy, bo przez te lata od ostatniego ich spotkania sporo się w rodzinie wydarzyło, Róża z Lilką szeptały coś do Eweliny i wszystkie trzy uśmiechały się co jakiś czas zerkając w moim kierunku. Siedziałem po drugiej stronie stołu więc szepty dziewcząt zagłuszała mi głośna rozmowa dorosłych. Troszkę mnie to irytowało, bo miałem wrażenie, że mnie obgadują. Po kolacji tato postawił na stole butelkę wódki nalał do kieliszków i zaczęli popijać z wujkiem nadal rozmawiając. Mama przyniosła butelkę wina i również one z ciocią zaczęły pić. Dokończyłem kolację, wstałem od stołu i zaproponowałem dziewczynom byśmy przenieśli się do naszego pokoju. Pomysł się podobał i całą czwórką przeszliśmy do pokoju, w którym przez najbliższe dni mieliśmy wspólnie spać.
- No dobrze, i co teraz będziemy robić? - zapytała Lilka, patrząc na mnie z rozbrajającym, figlarnym uśmiechem
- Nie zastanawiałem się nad tym, ale może macie ochotę zagrać w monopol? Jest nas czworo, więc będzie ciekawie - zaproponowałem
- Fajny pomysł, powinna być dobra zabawa - odezwała się tym razem Różyczka
Bez wahania na pomysł przystały również Ewelinka i Lilka i już po chwili leżeliśmy na podłodze pochylając się nad planszą gry.
Po 2 godzinach z gościnnego pokoju zaczęły dobiegać coraz głośniejsze odgłosy rozmowy często przerywane salwami śmiechu co oznaczało, że alkohol zaczyna coraz szybciej krążyć w żyłach. Zebrałem się na odwagę:
- Może i my napijemy się po lampce wina? Mam schowane 4 butelki - nieśmiało zaproponowałem
- No wreszcie, już przestałam wierzyć, że zaproponujesz - natychmiast odpowiedziała Lilka i głośno się roześmiała.
Przyniosłem z kuchni 4 szklanki i rozlałem do nich całą butelkę wina. Wypiliśmy szybko, więc otworzyłem od razu drugą i ponownie rozlałem całą zawartość na 4 szklanki.
Po kolejnej godzinie, moje skromne zapasy zostały całkowicie wysuszone, ale wypity alkohol odegrał swoją rolę. Kuzynki zaczęły podekscytowane opowiadać o swoich miłosnych i erotycznych doświadczeniach, z których jednoznacznie wynikało, że żadna z nich nie jest już dziewicą. Ewelinka z zaciekawieniem się im przysłuchiwała co jakiś czas spoglądając w moim kierunku, uśmiechając się i mrugając oczkiem. Wiedziałem, że krążący w jej żyłach alkohol w połączeniu z opowieściami kuzynek sprawił, że siostrzyczka nabrała wielkiej ochoty na nasze pieszczoty. Moja krew już dawno spłynęła w okolice lędźwi sprawiając, że moje slipki stały się zbyt ciasne. Leżałem bez słowa na podłodze patrząc na te trzy ślicznotki i marzyłem o każdej z nich, nawet nie umiałem sprecyzować swoich marzeń, której z nich pragnę najbardziej, chciałem kochać się z nimi wszystkimi naraz...jednocześnie z moją piękną złotowłosą siostrzyczką, i z obiema kruczoczarnymi kuzyneczkami. Co innego pragnienia, a zupełnie co innego działanie...przecież każdy gest zdradzający moje marzenia mógł wywołać lawinę koszmarnych konsekwencji. Wstałem z podłogi i poszedłem do łazienki opróżnić pęcherz i oblać rozgrzaną głowę zimną wodą. Siedziałem tam około 30 minut, a gdy wróciłem do pokoju i zamarłem w progu...Ewelinka klęczała na podłodze, obok niej po obu stronach klęczały kuzynki i siostra obracała głowę to w prawo to w lewo całując się namiętnie na przemian z Różyczką i Lilką. Pół godzinne uspakajanie mojego penisa w jednej chwili przestało mieć znaczenie i znów miałem potężny wzwód, rozrywający wręcz moje spodnie. Pierwsza zauważyła mnie Lilka i w ten swój niepowtarzalny figlarny sposób powiedziała:
- Sprzeczałyśmy się z Różą o to, która z nas lepiej całuje i Ewelinka ma rozstrzygnąć nasz spór - lepsza okazja do realizacji moich marzeń trafić się nie mogła.
- Ja też chcę być arbitrem, który wasz problem rozwiąże - natychmiast odparłem.
- Fantastyczny pomysł - stwierdziła Lilka, wstała z podłogi, podeszła do mnie i wpiła się w moje usta w pocałunku tak namiętnym, że kompletnie odpłynąłem i straciłem nad sobą kontrolę odwzajemniając ten cudowny pocałunek.
- Dość! - kategorycznie zaprotestowała Róża, brutalnie przerywając tą cudowną chwilę - teraz moja kolej - dodała i po chwili całowałem słodziutkie usta drugiej kuzynki.
Kiedy przerwała i odsunęła się o pół kroku, patrząc swoimi rozmarzonymi oczkami prosto w moje poczułem się jak dziecko, któremu ktoś zabrał ulubioną zabawkę. To były dwa najcudowniejsze pocałunki jakich doświadczyłem, przewyższyły zdecydowanie w swej cudowności to czułem tyle już razy całując Ewelinkę. No właśnie!... Kompletnie zapomniałem o siostrze i odruchowo odwróciłem głowę w jej kierunku obawiając się, że sprawiłem jej przykrość na jej oczach tak namiętnie całując inne dziewczyny. Nie wyglądała na zranioną, ani nawet w najmniejszym stopniu urażoną, podeszła do mnie i powiedziała:
- No to jeszcze ja, byś miał na gorąco materiał porównawczy dla dziewczyn - nie przejmując się obecnością kuzynek Ewelinka zaczęła namiętnie mnie całować.
- Nie musisz się martwić Arku, gdy okupowałeś łazienkę Ewelinka opowiedziała nam o waszych nocnych zabawach - szepnęła z boku Lilka i poczułem jak podchodzi do mnie z tyłu, zaczyna całować mój kark i głaszcze mnie po plecach i tyłku. Przez moją głowę przeleciała myśl - "Błagam, niech to nie będzie tylko sen". To jednak nie był sen, to działo się naprawdę. Mając przed sobą wtopioną w moje usta Ewelinkę, a z tyłu muskającą mnie po karku swoimi słodkimi wargami Lilkę kompletnie zapomniałem, że w pokoju jest jeszcze druga kuzynka. Nie pozwoliła ona jednak na długo o sobie zapomnieć i już po chwili czułem jak dwie zwinne dłonie rozpinają mój pasek, następnie rozporek, by w momencie moje spodnie i slipki spadły do kostek. Spomiędzy moich ud dumnie wyskoczył uwolniony penis tylko po to by po kilku sekundach znaleźć się w ustach Różyczki. Ssała go z niezwykłą sprawnością uświadamiając mi, że opowieści jej i Lilki o erotycznych doświadczeniach nie były głupimi przechwałkami. To nie był koniec pomysłów kuzynek na to, która sprawniej posługuje się ustami i językiem... Lilka widząc że jej siostra może wysunąć się na prowadzenie w tym niezwykłym konkursie dotyczącym umiejętności całowania, uklęknęła obok Różyczki. Nie próbowała jednak wyrywać swojej siostrze mojego penisa znajdując sobie własny obiekt do oralnych pieszczot. Jej usta zaczęły wędrować po mojej mosznie i na przemian z największą delikatnością zasysała to jedno to drugie jądro. Wsunęła jednocześnie palec pomiędzy moje pośladki i delikatnymi ruchami masowała mój odbyt. Wytrysk jaki po chwili przeżyłem był kwintesencją ekstazy, pompowałem w gardełko Różyczki cały ładunek spermy, a ona bez wytchnienia połykała każdą kropelkę. Nogi w tej ekstazie ugięły mi się w kolanach co spowodowało, że odbytem nadziałem się na koniuszek palca Lilki...to tylko spotęgowało cudowny orgazm. Gdy było po wszystkim dziewczęta wstały i jakby nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego:
- Więc panie sędzio, która z nas całuje lepiej - zapytała Lilka z tym swoim figlarnym uśmiechem na słodkiej buzi.
- No właśnie, sam podjąłeś się sędziowania, więc teraz prosimy o decyzję - dodała Różyczka, obdarzając mnie równie ślicznym uśmiechem.
- Nie wykręcisz się braciszku - spuentowała Ewelinka odsuwając się ode mnie po tym długim pocałunku, który trwał nawet w chwili, gdy moja sperma zalewała słodkie usta Różyczki.
- Dzisiejszą rundę uznaję za remisową, ale mam nadzieję że do waszego powrotu do domu stoczymy jeszcze kilka takich rund, które pomogą przechylić szalę zwycięstwa na jedną ze stron - wybrnąłem sprytnie z sytuacji.
- Doskonały pomysł - z uznaniem przytaknęła Lilka.
- Ja też tak uważam - dodała Różyczka.
- A tak się martwiłeś, że gdy przyjadą dziewczyny i zamieszkają w naszym pokoju to będziesz musiał upodobnić się do mnicha - roześmiała się Ewelinka.
Podciągnąłem na tyłek slipki i spodnie i dosłownie w ostatnim momencie dopiąłem pasek, gdy nagle otworzyły się drzwi do pokoju i stanął w nich wujek Adam.
- Co tam Arku? Nie zamęczyły Cię te dziewuchy? - zapytał z uśmiechem - miałeś na głowie jedną, a teraz będziesz musiał znosić trzy rozgadane baby w swoim pokoju - dodał rozbawiony.
- Jestem przekonany, że fantastycznie się będziemy rozumieć i nie będzie żadnych nieporozumień - bez wahania odpowiedziałem rozglądając się po pokoju i mrugając porozumiewawczo okiem to każdej z moich trzech współlokatorek.
- No dobrze, a teraz ustalcie kolejność do łazienki i sprawnie proszę się kąpać bo godzina późna a nas dzisiaj dwa razy więcej niż zwykle - wtrącił stojący za wujkiem tata.
Po nieco ponad godzinie wszyscy byli już wykąpani i leżeli w swoich łóżkach. Byłem ostatni w kolejce, więc gdy wyszedłem z łazienki w mieszkaniu było już cicho i ciemno. Wszedłem do naszego pokoju i usłyszałem cichutki dziewczęcy chichot na podłodze i szelest kołdry.
- Mamy nadzieję, że postarasz się nam odwdzięczyć za konkurs całowania - wyzywająco zagadnęła Lilka
- Czekamy już tylko na Ciebie - dodała Ewelinka.
Przykucnąłem oswajając wzrok z ciemnością wpatrywałem się w niewyraźne kształty leżących dziewcząt. Zrzuciły okrywającą je kołdrę i jak na sygnał równocześnie zdjęły swoje nocne koszulki, położyły się na plecach i rozchyliły nóżki.
- No to teraz nasz sędzia porządnie wyliże nasze cipki i oceni, która jest najsłodsza - zadecydowała Lilka, która ewidentnie już wcześniej przejęła dowodzenie nad Różą i Eweliną.
Takiego zaproszenia nie trzeba było drugi raz powtarzać, położyłem się na brzuchu z głową między nogami leżącej z prawej strony Lilki i wykorzystując wszystko czego nauczyłem się podczas półrocznych zabaw z siostrą zacząłem pieścić jej cudowną cipkę. Powoli bez zbędnego pośpiechu krążyłem językiem po wargach sromowych słodkiej kuzyneczki, co jakiś czas wsuwając język głęboko w norkę i spijając obficie wypływające z niej soki...Po chwili do moich uszu dobiegły odgłosy jasno świadczące, że Ewelinka i Różyczka chcąc umilić sobie czas oczekiwania na minetkę, którą im podaruje zajęły się sobą i zaczęły namiętnie się całować. To wspaniale, nie martwiąc się że będą się niecierpliwiły zbyt długim oczekiwaniem mogłem zająć się Lilką bez zbędnego pośpiechu. Kuzynka była tak podniecona, że z cipki jej soczki wypływały falami tak obfitymi, że nie nadążałem ich spijać...przeniosłem usta na łechtaczkę i zacząłem ją ssać..jednocześnie wyciągnąłem obie dłonie przed siebie, objąłem jej jędrne piersi i zacząłem je ugniatać, masować i drażnić twarde sterczące suteczki. Po kilku minutach tej zabawy oddech Lilki stał się zdecydowanie szybszy i rwany..nagle zadrżała, napięła mięśnie i jęknęła przytłumionym głosem...przez chwilę pozostawała w takiej spiętej pozie by po chwili rozluźnić się i zwalniając tempo oddechu opaść na materac. Teraz przyszła czas na moją siostrzyczkę...mimo, że przez pół roku niemal codziennych naszych zabaw zdążyłem już przyzwyczaić się do jej cipki, pieszczenie jej w takich okolicznościach miało dodatkowy smaczek, więc zabrałem się do działania nie mniej ochoczo niż przy minetce Lilki. W tym czasie Róża wspierając moje wysiłki zaczęła ssać piersi mojej kochanej siostrzyczki, ugniatając je jednocześnie swoimi delikatnymi dłońmi. Lilka odpoczywała po przeżytym orgazmie i chwilowo jedynie obserwowała nas z boku. Po chwili jednak na nowo rozbudzona widokiem naszych pieszczot postanowiła się przyłączyć do zabawy. Położyła się obok mnie, przysunęła głowę do mojej i gdy ja akurat pieściłem językiem kakaowe oczko mojej siostrzyczki, uciskając go jednocześnie wskazującym palcem, Lilka zaczęła ssać łechtaczkę Ewelinki. Moja siostrzyczka kompletnie odpłynęła, wykorzystując więc jej pełne oddanie pośliniłem wskazujący palec i wsunąłem caływ jej ciasną pupcię. Nie sprzeciwiła się, wręcz przeciwnie rozchyliła szerzej nóżki...Było dość niewygodnie tak we dwoje lizać jedną cipeczkę, więc pozostawiłem palec w pupie siostry, ale głowę przeniosłem między rozwarte uda Różyczki i teraz jej muszelka otrzymała swoją porcję oralnych pieszczot. Ssałem i lizałem ją z równie wielkim zaangażowaniem ja poprzednie dwie dziewczyny. W jednej chwili na palcu poczułem pulsujące ścianki odbytu mojej siostrzyczki i zaciskające się na mojej głowie drżące uda Różyczki - doszły niemal jednocześnie...i teraz jednocześnie odpoczywały regulując oddech. Usiadłem i dosłownie w momencie mój sterczący kutas znalazł się w ustach niewyżytej Lilki. Ssała go po mistrzowsku ugniatając delikatnie dłonią moją mosznę. Pomyślałem, że chce podobnie jak wcześniej jej siostra poczuć w gardle smak mojej spermy, ale myliłem się...po chwili odsunęła głowę od mojego penisa, odwróciła się pupą w moim kierunku, stając na czworakach i namiętnym głosem westchnęła:
- Weź mnie od tyłu - i po chwili dodała - możesz skończyć we mnie, biorę tabletki.
Mój kutas nie należy do małych, a jej cipka była tak cudownie wąska, a mimo to wszedłem bez większych kłopotów tak była wilgotna i podniecona dotychczasowymi zabawami... Zacząłem ją rżnąć z taką rozkoszą, że świat wokół zawirował...dotąd byłem pewny, że rozprawiczy mnie moja siostrzyczka, a teraz posuwałem swoją śliczną kuzyneczkę, której przyjazd jeszcze wczoraj tak bardzo psuł mi humor. Trzymałem ją mocno za biodra i raz po raz wbijałem się w nią aż po jądra, to przyspieszając to zwalniając intensywność pchnięć. Tak jak przypuszczałem nie była już dziewicą. W pewnym momencie pod brzuszek Lilki wsunęła się moja siostra i zaczęła na przemian lizać jej łechtaczkę i moje jądra...Różyczka w tym czasie na czworakach z wypiętą wysoką pupą robiła minetkę Ewelince. Poczułem jak sperma wystrzeliwuje prosto w rozgrzaną cipkę Lilki, więc przyspieszyłem tempo pchnięć i te ostatnie kilka uderzeń sprawiało wrażenie jakbym chciał rozerwać maleńką norkę Lileczki. Wyjąłem opadającego penisa i położyłem się na materacu by nieco odpocząć, mając świadomość że to jeszcze nie koniec. W tym czasie Róża położyła się obok Eweliny i teraz obie spijały wypływającą z Lilki moją spermę...Ten widok tak mnie podniecił, że ku mojemu zdumieniu mój fiut znów dumnie prężył się między nogami dając sygnał, że jest gotowy do dalszych działań. Uklęknąłem więc między udami Różyczki, uniosłem jej nóżki do góry, opierając jej stópki na moich ramionach i widząc idealnie nakierowaną na moją pałę cipkę wszedłem w drugą kuzynkę jednym szybkim pchnięciem.
- Proszę zerżnij mnie tak jak siostrę i zalej mnie swoją cudowną spermą - wyszeptała Róża.
Jej życzenie było dla mnie rozkazem, rozpocząłem więc dziką jazdę, bez zbędnej delikatności. Nie zmieniałem tempa, nie zwalniałem, tylko szybko i jednostajnie pieprzyłem moją drugą kuzynkę. W tym czasie Lilka i Ewelinka zajęły się piersiami Róży..podzieliły się zgodnie i każda ssała jeden z jej sutków. Byłem tak podniecony i owładnięty szałem samca dominującego nad pokrywaną przez niego bezbronną samicą, że bez ostrzeżenia wyjąłem fiuta z cipki Róży..nakierowałem go na jej kakaowe oczko i tym razem delikatnie wszedłem w jej pupę. Nie protestowała, a ponieważ nic nie wskazywało na to bym sprawił jej tym ból zacząłem przyspieszać i już po chwili pieprzyłem Różę w takim tempie jakbym chciał rozerwać na dwie części tą jej wąziutką pupcię. Wytrysk przyszedł niespodziewanie, nie był już tak obfity jak poprzedni, ale równie cudowny.
- Odpocznij nasz ujeżdżaczu, bo musisz jeszcze rozdziewiczyć naszą niewinną Ewelinkę - znów inicjatywę przejęła Lilka.
- Nie, zrobimy to na moich zasadach innym razem - zaprotestowała Ewelina - teraz kładźmy się spać, bo przed nami jeszcze tydzień wspólnych nocnych zabaw. Arek uciekaj na łóżko, bo ciężko się będzie rano wytłumaczyć gdy nas rodzice znajdą tulących się w czwórkę na podłodze.
- No dobrze, uciekam do siebie, śpijcie słodko moje ślicznotki - pożegnałem się całując każdą na dobranoc.
Zasnąłem po minucie tak bardzo szczęśliwy, co prawda moja siostrzyczka pozostała dziewicą, ale ja już byłem mężczyzną...
cdn...
Dodał: RD-Y, 2013.07.21
czytano: 1 razy

Oceń to opowiadanie:
Redakcja erotyczne-opowiadania.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

*nick:
e-mail:
*wynik:
wpisz wynik działania cztery dodać siedem
to zabezpieczenie przed robotami spamujacymi
*treść:
 
KOMENTARZE:
Martini 2014.03.25
interesujące czekam na wiecej
endriu 2014.02.24
Czekam na więcej!!
[c] Copyright 2005 Erotyczne-Opowiadania.pl // Wszelkie prawa zastrzeżone . Strona przeznaczona jest dla osób +18 Top