opowiadania erotyczne
opowiadania erotyczne
Home * Wykup abonament * Skontaktuj się *
opowiadania erotyczne, fantazje erotyczne erotyczne opowiadania, fantazje erotyczne
osób online: 1
1836 opowiadań w serwisie
OPOWIADANIA EROTYCZNE - najwyżej oceniane / najnowsze / najrzadziej oceniane | Dodaj opowiadanie
.
opowiadania erotyczne, fantazje erotyczne
 Sąsiedzka przysługa
-Cholera jasna ! Co to ma być?! - wykrzyczałam po kolejnej dawce hałasu który dochodził zza ściany - Czy Ci ludzie powariowali ?! Jest 8.20 ! Sobota ! A ten palant wierci i wierci jakby się nie mógł zesrać ! - wściekła jak osa w cukierni wstałam z łóżka. Na moich kapciach spał Frugo - biszkoptowy Golden mojej sąsiadki, którego podrzucała mi co jakiś czas. Poszłam do łazienki, napuściłam wody do wanny i nalałam kilka kropel lawendowego olejku. Postanowiłam się odstresować. Gdy tylko woda zaczęła delikatnie szczypać me ciało, cała złość stopniowo zaczęła się ulatniać. Zebrałam swoje blond kręcone włosy w koka i wygodnie się położyłam. Zamknęłam oczy i z uśmiechem na ustach zatracałam się w tej chwili. Kiedy nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
- Kurwa mać ! Czy wszyscy powariowali dziś ?! W dupie to mam, nie otwieram - z kurwikami w oczach krzyknęłam.
Niestety nieproszony gość nie dawał za wygraną, po 3 dzwonku wstałam cała w pianie i założyłam czerwony ręcznik. Od łazienki zostawiałam mokre ślady. Podreptałam do drzwi i z miną Małej Mi otworzyłam je.
- Dzień dobry Pani Marto ! Oooo ! Cześć Frugo ! Jak się masz przyjacielu? - zapytał elegancki mężczyzna po pięćdziesiątce.
Musiałam mieć głupią minę, najwyraźniej za głupią nawet jak na blondynkę, bo Pan się podrapał po skroni i jak prawdziwy dżentelmen się przedstawił
-Witam Panią, a przepraszam, Pannę ! Mam na imię Zbisław i jestem przyjacielem Grażyny - Panny sąsiadki. Wiem że Frugo miał być zabrany wczoraj wieczorem ale troszkę nam się spotkanie przedłużyło i nie chciałem Panienki budzić. - rzekł.
- Panienki? Boże kto tak dziś mówi?! - pomyślałam.
- Zwracam się z ogromną prośbą, czy byłaby szansa aby jeszcze dziś to urocze psisko zostało u Panny? chcemy z Grażynka pojechać do zoo. - spytał.
Kurwa, do zoo?! - krzyknęłam w myślach - nic z tego nie rozumiałam ale pozwoliłam mu kontynuować.
O 15 mój siostrzeniec kończy prace i by zabrał Fruga do siebie. Naprawdę bardzo mi zależy bo Grażynka tak kocha zwierzęta i marzy jej się taka podróż - westchnął.
- Oczywiście nie ma problemu, tylko proszę aby się nie spóźnił bo wychodzę dziś na urodziny i nie chciałabym aby mi popsuł plany.- stwierdziłam rzeczowo.
- Panno Marto daje słowo ! Marcin pojawi się przed 18, a teraz już dłużej nie będę przeszkadzał, bo widzę że przeszkodziłem w intymnej czynności - puścił oczko i już miał się odwrócić i wyjść kiedy zapytał - a może mam wyprowadzić Frugo? Wyjdę z nim? Pobiegamy po parku i za godzinę go przyprowadzę? Grażynka i tak jeszcze śpi to przynajmniej nie będę jej hałasować, zgadza się Panienka? - zapytał.
- Jeżeli ma Pan ochotę to proszę bardzo, ja w tym czasie dokończę to co zaczęłam. - Powiedziałam i wręczyłam smycz.
Gdy tylko zamknęłam drzwi nie mogłam przestać się śmiać. Skąd Grażyna go wytrzasnęła?! Mężczyzna z klasą, dżentelmen, wychowany i zadbany z poczuciem humoru, no ideał ! A Grażyna, cóż... Przeżyła już pół wieku, nie ma dzieci, z mężem rozstała się 15 lat temu i od tego czasu prowadzi bujne życie erotyczne. Zawsze nazywa rzeczy po imieniu. Ale trzeba jej przyznać iż obracają ją sami Panowie z klasą.
Wróciłam do wanny, woda nadal była ciepła. Popluskałam się trochę, potem ogoliłam nogi, bo chciałam na wieczór ubrać koronkową mini i poszłam do kuchni w poszukiwaniu jedzenia. Oglądnęłam dwa odcinki Transpotrera, pokręciłam się trochę i około 15 zaczęłam się szykować na wieczór. Frugo jak zwykle spał na moich kapciach.
Rozpuściłam moje kręcone włosy i założyłam czarny koronkowy komplet, stringi plus stanik. Zamiast rajstop ubrałam pończochy. Wyglądałam całkiem, całkiem, więc postanowiłam założyć do tego czarne szpilki na platformie i zaczęłam podziwiać swój wygląd w lustrze. Nagle ktoś zapukał do drzwi, nie myśląc wiele, tak jak stałam otworzyłam, a w nich ukazał się mężczyzna ! Kurwa ! Zajebiście przystojny mężczyzna ! Strzeliłam buraka.
- Brawo Martunia wyglądasz teraz kurwa - zbeształam się w myślach.
- Witam, czy ja dobrze trafiłem? Poszukuję Panny Marty. - z błyskiem w oku i z uśmiechem na ustach wyrecytował przystojniak.
- Owszem - starałam się to jedno słowo, składające się zaledwie z sześciu liter powiedzieć jak najbardziej wyniośle, by chociaż w minimalnym stopniu zachować twarz.
- Wujek mówił mi że mieszka tutaj urocza sąsiadka, która wiecznie się uczy, dlatego zdębiałem gdy Panią ujrzałem - z rozbrajającą szczerością powiedział.
- Mhm. - po raz drugi spaliłam buraka.
- Nie chciałbym Pani niepokoić i zabierać zbyt wiele czasu, chociaż nie powiem widok jest cudowny, więc wezmę Fruga i sobie pójdę - uśmiechnął się.
Zaczęłam szukać smyczy, nieznajomy stał w drzwiach. Oczywiście była pod stołem ! Ja jebie ! teraz się będę mu w tych stringach i na tych obcasach wypinać ! Boże zabij mnie - pomyślałam. Najbardziej zmysłowo jak tylko potrafiłam schyliłam się by sięgnąć smycz i...
BUCH !
Noga wykrzywiła mi się i upadłam, do tego złamałam obcas ! Marcin wbiegł do pokoju i zaczął ze śmiechem mnie podnosić.
- JA PIEEEERDOLE !!! No oszaleje ! - krzyczałam.
Mój gość nie krył radości, podał mi rękę i pomógł usiąść na łóżku. Łzy zaczęły mi napływać do oczu.
- I co ?! Pewnie teraz myślisz że jestem tanią prostytutką a na dodatek ofermą tak?! - rozdarłam się.
- Myślę iż jesteś kobietą której wypada się dłużej przyjrzeć... - powiedział wciąż się śmiejąc.
Nagle nachylił się i zaczął mnie całować. Tak delikatnie, namiętnie. Położył mnie na łóżku, lecz po chwili się ocknęłam i zdałam sobie sprawę iż puszczam się z kimś nieznajomym !
- Proszę mnie puścić ! Nie puszczam się z nieznajomymi ! - powiedziałam stanowczo.
- Cześć jestem Marcin - powiedział - więc nie jestem już z nieznajomym - i zaczął dotykać mojego kolana.
- Czy Cię pojebało ! Ja się nie puszczam z nikim ! - warknęłam.
- Przed chwila powiedziałaś że nie puszczasz się z nieznajomymi więc się przedstawiłem a teraz jak prawdziwy dżentelmen będę mógł Cię zerżnąć - powiedział z uśmiechem.
Aż się cała zagotowałam, co gorsze w moich majtkach a raczej tym kawałku materiału zaczęło się robić mokro ! Co oczywiście nie uszło uwadze tego napalonego gnoja !
- Nie ma się co opierać przecież widzę jak na Ciebie działam, zaraz zerwę z Ciebie te majteczki i wsadzę tam swojego rycerza - spokojnie mnie poinformował.
- Chyba Cię źrebi ! Nawet się nie waż ! Wypieprzaj stąd ! - wysyczałam !
Marcin złapał me nadgarstki i położył nad moją głową, jego uścisk był tak silny, że powoli zaczęłam przestawać czuć me dłonie. Zaczął ponownie całować. Delikatnie zmysłowo. Opierałam się jak tylko mogłam. Kopałam go, lecz on usiadł na mnie okrakiem. Jego dłonie były tak silne i duże, że bez problemu złapał moje dwa nadgarstki w swoją jedną. Wolną ręką zaczął mnie pieścić. Całował szyje, potem obojczyki... Nieuchronnie zbliżał się do piersi. Zaczęłam krzyczeć, że ma mnie puścić, że ja nie chce ! Dostałam klapsa ! Bolącego siarczystego klapsa ! Łzy napłynęły mi do oczu.
- Marta, Ty nie rozumiesz. Wezmę Cię dziś. I tylko od Ciebie zależy czy będzie to gwałt czy zmysłowy stosunek, masz wybór. - rzekł.
- Pocałuj mnie w dupie popierdoleńcu ! - wykrzyczałam
- Jak sobie życzysz.
Nagle przerzucił mnie na brzuch, ręce nadal trzymał nad mą głową usiadł obok i zaczął lizać mój tyłek. Przechodziły mnie dreszcze. Lizał każdy pośladek osobno z ogromną zmysłowością. Zębami zaczął ściągać mi stringi, szło mu to całkiem zwinnie. Gdy już odkrył to co najbardziej kobiece bez uprzedzenia zaczął całować i pieścić, podgryzać i łaskotać. Jego język był tak zwinny, już nie mogłam się doczekać kiedy zacznie nim wchodzić w me łono.
- Powiedz mi że chcesz bym Cię pieprzył - rzekł.
- Spierdalaj ! - krzyknęłam choć chciałam by wszedł we mnie jak nigdy dotąd.
- Marta zaraz położę Cię na stole w kuchni, Ty wypniesz mi tyłek a ja będę Ci dawać klapsy tak długo aż nie powiesz że mam Cię zerżnąć, gdy to zrobisz wbiję się w Ciebie i będę Cię zajeżdżać tak długo aż mój kutas przestanie mieć siłę. Ale możemy też to zrobić mniej przyjemnie. Zwiąże Cię, wsadzę Ci kutasa do buzi i będziesz go ssać. Jeżeli nie będziesz chciała tego robić uderzę Cię w twarz, jeżeli nie pomoże będę bił tak długo aż otworzysz usta. Potem spuszczę Ci się a Ty to połkniesz. Poczekam chwilę aż mój przyjaciel odżyje i przerucham Cię jak tanią dziwkę. Decyzja jak zawsze należy do Ciebie, jestem dżentelmenem więc daję kobiecie wybór. - wyrecytował.
Byłam tak oszołomiona że nie wiedziałam co mam zrobić. Chyba brak odpowiedzi uznał za zgodę i zaniósł mnie do kuchni. Położył moje ręce na stole, wypiął tyłek i stanął za mną. Byłam podniecona do granic możliwości. Zaczął ciągnąć za włosy i dawać klapsy. Booooże jakie to było zajebiste uczucie ! Wszystko robił tak zmysłowo, zaczęłam jęczeć nie z bólu a z rozkoszy.
- Wystarczy że powiesz, że chcesz bym Cię zerżnął a to zrobię, no słucham mała. - zachęcał.
Ahhhh, nie mogłam się już powstrzymać, przestałam myśleć racjonalnie, chciałam tylko tego by mnie wziął tu i teraz by mnie sponiewierał bym mogła go w końcu poczuć w środku.
- Pieprz mnie ! - krzyknęłam w końcu.
Klapsy ustały.
- Powiedz całym zdaniem jak grzeczna dziewczynka - poprosił.
- Proszę zerżnij mnie jak dziwkę ! teraz ! - wydusiłam z siebie.
- Proszę bardzo moja damo - zaśmiał się i zaczął rozpinając spodnie.
Nagle bez ostrzeżenia wszedł we mnie tak mocno i brutalnie tak gwałtowanie i do końca. Zaczęłam jęczeć. My się nie kochaliśmy, on mnie jebał, jak dziką zwierzynę. Nie było czułości, tylko ostry seks. Było mi cudownie. Po chwili wyszedł ze mnie, posadził na stole. Doskonale wiedziałam co mam robić. Rozchyliłam uda a ona zaczął ponowną penetrację. Jednocześnie pieścił me piersi. To uczucie gdy wdzierał się we mnie przyprawiało mnie o zawrót głowy. Pragnęłam go z każdą sekunda bardziej, zaczęłam podgryzać jego ucho, szyje, pachniał tak męsko.
- Wariatka z Ciebie, wiedziałem to od początku. - wydyszał.
Po chwili wziął mnie za rękę i poprowadził w stronę balkonu.
- Lubisz adrenalinę ? - spytał z błyskiem w oku.
- Lubię... - wyszeptałam.
Podciągnął roletę i przycisnął moje ciało do wielkich drzwi. Moje piersi przylegały do szyby. Szepnął do ucha:
- Dajmy innym trochę radości w ten ponury dzień co? - mówił liżąc me ucho.
Dalej we mnie wchodził, najpierw delikatnie, szyba powoli zaczynała parować od naszych oddechów. Moja nieogolona szparka przylegała do szyby pokazując się światu. Mimo mglistego wzroku zaczęłam zauważać ludzi w oknach na przeciwko. Nasze ciała tańczyły z sobą. Bardzo bardzo niegrzeczny taniec. Już dłużej nie wytrzymałam. Czułam zbliżający się orgazm. Ohhhhh. Marcin doszedł kilka sekund po mnie z głośnym jękiem.
Staliśmy tak przy zaparowanej szybie kilka minut. Postanowiłam się wreszcie odwrócić i spojrzeć mu w oczy. Uśmiechał się pięknie. Pocałował w usta i rzekł:
- Jesteś niesamowita ! Nadajesz się ! Kogoś takiego szukałem bardzo długo ! - prawie wykrzyczał podekscytowany. - Jutro wieczorem będziesz moja. Pochwale się Tobą !
Nie zdążyłam nic powiedzieć bo zapiął spodnie, zabrał Fruga i wyszedł a ja stałam w pończochach i staniku z włosami zmąconymi seksem i miałam mętlik w głowie.
Jak to do kurwy nędzy jutro będę jego i się mną pochwali?! Przeszedł mnie zimny dreszcz...
Dodał: Lena3003, 2013.09.14
czytano: 1 razy

Oceń to opowiadanie:
Redakcja erotyczne-opowiadania.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

*nick:
e-mail:
*wynik:
wpisz wynik działania cztery dodać siedem
to zabezpieczenie przed robotami spamujacymi
*treść:
 
KOMENTARZE:
nocny 2014.01.15
ZAPRASZAM
OPOWIADANIA EROTYCZNE

www.xerotyczne.pl

Najlepsze opowiadania w Sieci
[c] Copyright 2005 Erotyczne-Opowiadania.pl // Wszelkie prawa zastrzeżone . Strona przeznaczona jest dla osób +18 Top