opowiadania erotyczne
opowiadania erotyczne
Home * Wykup abonament * Skontaktuj się *
opowiadania erotyczne, fantazje erotyczne erotyczne opowiadania, fantazje erotyczne
osób online: 1
1908 opowiadań w serwisie
OPOWIADANIA EROTYCZNE - najwyżej oceniane / najnowsze / najrzadziej oceniane | Dodaj opowiadanie
.
opowiadania erotyczne, fantazje erotyczne

4000 zniżek do restauracji, pizzerii i barów

Bezpłatna aplikacja mobilna grupująca zniżki, promocje, kupony rabatowe, oferty lunchowe i happy hours dostępne w lokalach gastronomicznych, restauracjach, pubach i kawiarniach na terenie całej Polski.

http://bistroclub.pl
 Zawsze można się rozgrzać.
Po pokoju roznosiło się echo szczękania zębami, jeszcze raz wyjrzałam przez okno mając choć złudny cień nadziei, że słupek rtęci na termometrze podniósł powyżej minus trzydziestego stopnia. Niewyobrażalny ziąb zapanował nad polskimi górami i uniemożliwił nam jakikolwiek wyjazd do Szczyrku, bo tamtejsza Szkoła Mistrzostwa Sportowego odwołała zajęcia i treningi przedłużając swoim uczniom ferie o tydzień. A my nie mogliśmy nawet wyjść na skocznie potrenować, więc pozostawała nam hala sportowa, z której wróciliśmy przed kilkoma minutami.
- No to w Rovaniemi było cieplej niż teraz.- wybełkotałam swoje żale do kubka gorącej herbaty i opatuliłam bardziej grubym kocem.- I co my teraz będziemy robić.?- blondyn z impetem rzucił się na idealnie posłane hotelowe łóżko przez co o mało nie oblałam się zawartością trzymanego w ręku naczynia.
- Zawsze można się rozgrzać.- uśmiechnął podnosząc tylko jeden kącik ust do góry.
- Co masz na myśli.?- zapytał, choć dobrze słyszałam w tamtym stwierdzeniu podtekst. Odpowiedzią był namiętny, niespodziewany pocałunek.- Hej, hej.! Czy za każdym razem, jak jesteśmy sami musimy lądować w łóżku.?- powiedziałam, kiedy udało mi się od siebie oderwać.
- E tam…- zignorował moje stwierdzenie i kontynuował to co miał w planach, ale ponownie go od siebie odepchnęłam i wstałam z łóżka, aby odłożyć kubek na stolik stojący po drugiej stronie pokoju.
Kiedy tylko się tam znalazłam poczułam, jak blondyn obejmuje mnie od tyłu i przyciąga do siebie. Przyjemne ciepło przeszło przez moje ciało, kiedy zaczął składać pocałunki na moim karku.
- Coś ty takie niewyżyty.?- odwróciłam się do niego przodem i sama wpiłam się w jego usta.
Nie odpowiedział tylko podniósł mnie do góry i posadził na blacie stolika. Dosłownie na sekundę oderwaliśmy od siebie swoje wargi i spojrzeliśmy w oczy, które wręcz płonęły pożądaniem, wysłuchiwaliśmy się w swój przyspieszony oddech. Pociągnęłam go za kołnierzyk koszulki, by następnie ją zdjąć, on zrobił to samo z moją, a potem sam spuścił na podłogę swoje jeansy.
Zanim zaczął się mocować z guzikiem od moich spodni zjechał niżej z pocałunkami. Cicho jęknęłam z rozkoszy, kiedy jego wargi dotknęły mojej szyi, a ręce powędrowały w okolice rozporka i zaczęły się mocować z wyżej wymienioną częścią zapięcia dolnej części mojej garderoby, z którą szybko się uporał i obaj zostaliśmy już tylko w samej bieliźnie.
Kontynuował pieszczenie mojego ciała jednocześnie odpinając zatrzask biustonosza. Poczułam tylko, jak ściąga ze mnie materiał i, jak metalowe części stanika uderzają o drewnianą podłogę. Odchylił mnie jeszcze bardziej w tył kładąc na zimnym blacie mebla, przez co obaliłam kubek z gorąca z herbatą, którego zawartość rozlała się dokoła, ciurkiem ściekając na podłogę.
- I co cieplej.?- odezwał się w końcu szeroko uśmiechając. Czy było mi cieplej.? Było mi teraz cholernie gorąco. Na pewno to wyczuwał i widział moje zarumienione policzki.
- Tak.- odpowiedziałam pociągając za gumkę jego czarnych bokserek od Calvina Kleina, po czym ściągnęłam je w dół uwalniając jego nabrzmiałą męskość. Chwyciłam go u nasady i zaczęłam rytmicznie poruszać sprawiając, że napiął wszystkie mięśnie, a z jego ust zaczęły wydobywać się jęki rozkoszy.
Po kilku chwilach odsunął od niego moją rękę i dobrał się do ostatniej części garderoby, która pozostała, na którymkolwiek z nas, a mianowicie do moich majtek. Szybko wylądowały za nami na kupce, gdzie została rzucone również reszta.
Rozchylił jeszcze bardziej moje nogi i delikatnie wsunął mi do środka jeden palce zaczynając rytmicznie nimi poruszać. Dreszcze przeszedł przez całe moje ciało i nie wiem nawet kiedy odchyliłam głowę i zaczęłam głośno jęczeć z rozkoszy. Po chwili dodał jeszcze drugi, potem trzeci, doprowadzając mnie do obłędu. Na tym poprzestał, wyciągnął je ze mnie, nie pomógł nawet sprzeciw w postaci skrzywionej miny.
- Hej, hej pamiętaj, że czeka cię coś lepszego.- położył się na mnie sprawiając, że moje plecy bardziej przyległy do stolika, który był klejący od wcześniej wylanej tam cieczy.
Nic nie powiedział więcej, po prostu jednym gwałtownym i szybkim ruchem wbił się we mnie, aż zawyłam z przyjemności. Nie robił tego, jak zazwyczaj, zaczynając powoli, a dopiero potem coraz bardziej przyspieszając, tym razem od początku pchał mocno i szybko. Nie kontrolowałam swoich odruchów. Głowę miałam mocno odchyloną do tytułu już właściwie krzycząc- taką sprawiał mi rozkosz- rękami obejmowałam jego ramiona wbijając paznokcie w bladą skórę na plecach, co najwyraźniej mu się podobało, bo zasyczał, kiedy tylko to zrobiłam, ale nie powstrzymał. Nogi wcześniej oparte na ziemi teraz podkurczyłam tak, jak zwykle splatając je mu na plecach.
- Dochodzę.- wydusiłam pomiędzy szybkimi i nierównymi oddechami, kiedy czułam, że jest już mi blisko do szczytu.
Minęło dosłownie kilka sekund od tych słów, a rozkoszne ciepło rozlało się od krocza po całym ciele. Napięłam wszystkie mięśnie nieruchomiejąc w niemym krzyku. Jemu najwyraźniej nie przeszkadzały ścianki mojej pochwy, które z wielką siłą zaciskały się na jego prąciu, bo nie poprzestał szybkich ruchów, przedłużając mi ekstazę. Jednak sam musiał kiedyś dojść. Wcześniej poczułam, jak gwałtownie zaczął przyspieszać i jego oddech stał się jeszcze szybszy, choć sądziłam, że szybciej oddychać się już nie dało, a jego „kolega” pulsował czekając tylko, żeby wypuścić swój ładunek. Znieruchomiał, jęknął i ciepła sperma zalała moja wnętrze, co spotęgowało i tak, już przedłużający się orgazm.
Opadł na mnie wykończony. Oboje uspokajaliśmy nierówne oddechy, patrząc sobie z uśmiechem z oczy. Nie wiem ile czasu już minęło, ale wciąż czułam pulsowanie w podbrzuszu i on wciąż go tam trzymał.
- Kocham cię.- wydukał całując mnie namiętnie.
Dodał: Suomi♥Anne, 2013.10.31
czytano: 3 razy

Oceń to opowiadanie:
Redakcja erotyczne-opowiadania.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

*nick:
e-mail:
*wynik:
wpisz wynik działania cztery dodać siedem
to zabezpieczenie przed robotami spamujacymi
*treść:
 
KOMENTARZE:
[c] Copyright 2005 Erotyczne-Opowiadania.pl // Wszelkie prawa zastrzeżone . Strona przeznaczona jest dla osób +18 Top