opowiadania erotyczne
opowiadania erotyczne
Home * Wykup abonament * Skontaktuj się *
opowiadania erotyczne, fantazje erotyczne erotyczne opowiadania, fantazje erotyczne
osób online: 1
1908 opowiadań w serwisie
OPOWIADANIA EROTYCZNE - najwyżej oceniane / najnowsze / najrzadziej oceniane | Dodaj opowiadanie
.
opowiadania erotyczne, fantazje erotyczne

4000 zniżek do restauracji, pizzerii i barów

Bezpłatna aplikacja mobilna grupująca zniżki, promocje, kupony rabatowe, oferty lunchowe i happy hours dostępne w lokalach gastronomicznych, restauracjach, pubach i kawiarniach na terenie całej Polski.

http://bistroclub.pl
 PENSJONAT W BORACH - Teodor i Iwonacz.3
Lato dobiegło końca i niestety nasz urlop został wykorzystany prawie do końca, zostawiliśmy sobie kilka dni w okresie sylwestra licząc na to że wujostwo zorganizuje jakieś party z efektowna niespodzianką. Pozostały nam tylko wspomnienia z pierwszych wakacji i letnich dni spędzonych w pensjonacie, miesiące jesienne wlekły się niemiłosiernie i razem z Madzią czekaliśmy już tylko na grudniowe wolne.
Miłym zaskoczeniem dla nas obojga był przyjazd w listopadzie wujostwa, spędziliśmy razem weekend no i Wiesiek z Jadzią poznali nasz ukochany Wrocław. W sobotę wieczorem zrobiliśmy kolację i po jej zjedzeniu siedząc wszyscy razem wspominaliśmy nasze podboje, oraz kobiety i mężczyzn którzy mogą w przyszłym sezonie okazać się naszymi nowymi towarzyszami zabaw. Mimowolnie rozmowa zeszła na temat Teodora i Iwony ich gospodarstwa i tego co zaszło na urodzinach Jadzi na których nas nie było. Jadzia zaczęła opowiadać jak to w dzień 41 urodzin odbyło się u nich party które przybrało dość ciekawy przebieg. Wszyscy zachęcaliśmy ją by nam to opowiedziała a Wiesiu oznajmił nam że dopowie wszystko o czym ona zapomni- powiedzieć.
- Na urodziny nie planowałam nic specjalnego po prostu miała być kolacja z alkoholem a później może coś więcej, zaprosiłam Teodora jego żonę Iwonę, Beti i Denisa który był chory (grypa żołądkowa) i nie przyszedł podobnie jak wy, był też mój syn Daniel i jego dziewczyna Kasia, ponieważ Beti była by sama wiec poprosiłam o przyjście Irka by było do pary. Przy kolacji rozmawialiśmy o różnych sprawach, Iwona podpytywała się co tu robimy i czy można się przyłączyć do tych zabaw, krępowała się mówić głośno gdyż po przeciwnej stronie stołu siedział jej syn. Teodor obserwował Irka którego Beti adorowała, by w końcu udać się z nim na sofę do salonu. Teraz już oboje dopytywali się czy jak coś będziemy organizować to oni by mogli się dołączyli, wiedzieliśmy od was doskonale co przeżyli, więc opowiedzieliśmy im parę pikantnych historii. Widać było gołym okiem że nasi gospodarze są podnieceni zaistniałą sytuacją i my to postanowiliśmy wykorzystać, młodzież gdzieś się zmyła więc pod pretekstem ich poszukania poprosiłam Teodora by poszedł ze mną, zostawiając Iwonę z Wiesiem. Pewnie są w łazni, powiedziałam ale ich tam nie było, za to światło było zapalone w gabinecie przeznaczonym do masażu, podeszliśmy do okna patrząc co się dzieje w środku. Bingo, pomyślałam patrząc jak na leżącym Irku galopuje Kasia w dość szybkim tempie, obok z wypiętym tyłkiem stała Beti i przyjmowała kolejne pchnięcia Daniela który wchodził w nią od tyłu. Teodor był zahipnotyzowany tym widokiem, podeszłam do niego od tyłu i złapałam przez spodnie za jego fiuta który był już sztywny. Nie miałam ochoty we wrześniu kochać się na zewnątrz więc poszliśmy do łazni, kazałam mu wylizać mi cipkę a później przelecieć mnie, niestety chłop skończył wcześniej niż ja i pozostało mi czekanie na dalszy rozwój sytuacji. A ty co robiłeś w tym czasie mężu zapytała Jadzia :
- Ja zostałem z Iwoną i od samego początku chodziło mi po głowie jak się do niej dobrać, wszystko zmieniło się kiedy puściłem jej filmik jak to jej syn posuwa tą małolatę Agnieszkę. Całowaliśmy się siedząc na sofie i pozbywając się naszych rzeczy, w tle leciał dalej film a ja lizałem jej owłosiona cipkę aż szczytowała, podniosłem jej nogi do góry i wolno wchodziłem w nią coraz mocniej i głębiej razem szukaliśmy odpowiedniej pozycji. Kochałem ją trzymając za pośladki, jak na jej wiek jest piękna kobietą i do tego bardzo zgrabną, jęczała coraz głośniej a ja nie mogąc już wytrzymać dłużej przyspieszyłem. Zalałem jej wnętrze nie kontrolując się i czułem że ona doszła też, po chwili ubraliśmy się pospiesznie a do salonu wróciła młodzież ubrana w szlafroki oraz Ty i Teodor. Dzieciaki zachęcały nas do skorzystania z łazni, a Beti argumentowała to tym że Teodor i Iwona tego nie znają i w ten sposób mogą poznać ośrodek od środka.
- Postanowiłam że albo idą wszyscy albo nikt, ustaliliśmy że najpierw wejdą panie a po pięciu minutach panowie, którzy staną na środku tak by nie pomylić partnerek, ja doprowadzę ich do swoich kobiet w końcu to moje urodziny więc o czymś musze decydować ale w głowie rodził mi się inny plan by może troszeczkę pomieszać te pary. Idąc do łazni uspokoiłam zakłopotaną Iwonę, że nie ma co się bać i na pewno nie trafi jej się jej syn już w tym moja głowa, sama miałam na niego ochotę zresztą. W przebieralni uświadomiłam pozostałe kobietki w nasz plan, patrzyłam też na Iwonę do której dopiero teraz docierało co tu się za chwilę wydarzy. Każda z pań poszła do swojego narożnika i czekała na partnera, panowie po umyciu się czekali na środku na dalsze instrukcje. Po kolei podchodziłam do nich wskazując im drogę gdzie mają iść, Daniela odesłałam do Iwony która zapewne poczuła dużą ulgę, Teodora oddałam w ręce Kasi by mógł poczuć taką młódkę, Wiesia oddałam w ręce Beti a sama poprowadziłam Irka do naszego rogu. Rzeczywiście chłopak ma długiego kutasa usiadłam na nim i w ten sposób poznawaliśmy nasze ciała, później on leżał a ja ujezdzałam go czując go głęboko w podbrzuszu, kiedy mocno opuszczałam się na nim, uczyliśmy się naszych ciał gdyż był to nasz pierwszy raz. Na koniec oparłam się rękoma o ścianę i z wypiętym tyłeczkiem czekałam na niego, czułam jak z każdym jego pchnięciem jego ręce coraz mocniej ściskają moje pośladki, wchodził we mnie coraz mocniej i głębiej, aż piszczałam z zadowolenia jakie mi dawał. Był lepszy niż jego ojciec, czułam jak dochodzę i kiedy moim ciałem wstrząsnął orgazm on też doszedł pompując swoją spermę w moją zaspokojoną cipkę. Umyliśmy nasze ciała i poszliśmy do salonu.
- Cóż mogę powiedzieć, trafiła mi się Beti zaczął swoje opowiadanie wujek, więc przerobiliśmy kilka pozycji, nawet w pewnym momencie zobaczyłem goły tyłek Teodora który posuwał Kasie od tyłu i kiedy dochodził wyszedł z niej i strzepał sobie fiuta spuszczając się na jej tyłeczek, pewnie chłopina bał się że dziewczyna może zajść czy co, sam nie wiem ale dokładnie to widziałem bo w tym czasie Beti robiła mi loda. Na koniec dosiadła mnie i tak skończyliśmy nasze podboje udając się jak reszta do salonu. Zrobiłem dla każdego po drinku i wszyscy czekaliśmy tylko na Daniela i Iwonę, domyślałem się że albo ona mu się opierała, albo mój synek postanowił kochać się z nią najlepiej jak potrafi, mniejsza o to gdy wrócili policzki Iwony były zarumienione jak by robiła to pierwszy raz. Razem z Jadzia zarządziliśmy że jest już zbyt późno by wracać do domu i wszyscy prześpimy się u nas, do tego każdy coś wypił i tak będzie bezpieczniej. Zrobiłem kolejnego drinka i tak każdy z nas już miał sporo w czubie, a atmosfera była i tak gorąca gdyż każdy wiedział co tu się dzieje. Po wypiciu i złożeniu ostatnich życzeń, Jadzia zaprowadziła Beti i Iwonę do sypialni na górze, a ja z panami wypiliśmy jeszcze po jednym kielichu na pożegnanie. I tak nieświadomy naszych planów Teodor został wysłany do pokoju Beti, a Irek poszedł do łóżka swojej matki Iwony. Ja zostałem w salonie z Kasią poświęcając je muszelce sporo czasu zanim doszła, za to później kochaliśmy się długo i namiętnie oboje osiągając pełne zadowolenie.
- Mi trafił się mój syn mówiła Jadzia, więc zrobiliśmy to jak najlepiej, tak jak zawsze kiedy mamy na to ochotę , nie pamiętam o której zasnęłam ale ok.4 tej. zaspokojona i spełniona lecz z poczuciem winy że was nie było przy nas.
Rano podczas śniadania wszyscy byli uśmiechnięci i zadowoleni, rozmawiali i gaworzyli a najwięcej do powiedzenia miał Teodor, śmiał się, jadł i zachwalał jak to można wspaniale spędzić czas w gronie takich osób jak my. Na koniec tej tyrady zapytał Irka;
- A ty synu do jakiej pani trafiłeś na noc?
Irek popatrzył prosto w oczy swej matki Iwony, ona uśmiechnięta spojrzała na swojego męża który natychmiast zrozumiał co zdarzyło się tej nocy, chcąc wybrnąć z tej sytuacji powiedział na głos:
- ,, Co w rodzinie to nie zginie" , w końcu już za młodu poznałeś tamte okolice ale teraz to z innej strony....
Dodał: ROBUI, 2014.04.04
czytano: 0 razy

Oceń to opowiadanie:
Redakcja erotyczne-opowiadania.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

*nick:
e-mail:
*wynik:
wpisz wynik działania cztery dodać siedem
to zabezpieczenie przed robotami spamujacymi
*treść:
 
KOMENTARZE:
[c] Copyright 2005 Erotyczne-Opowiadania.pl // Wszelkie prawa zastrzeżone . Strona przeznaczona jest dla osób +18 Top